poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Nowy wpis, czyli dlaczego dopiero teraz...

Dawno się tu nie pojawiałem, prawda? Nic złego się nie stało, wręcz przeciwnie. Udało mi się znaleźć pracę, na etat, do tego łączę ją z drugą i z korepetycjami, więc czasu mam naprawdę mało. Stąd właśnie brak wpisów, za co przepraszam wszystkich, którzy czekają na nowe wiadomości.

Zdobycie pracy wymusiło też na mnie, niestety, zmianę planów językowych. Musiałem zrezygnować z kontaktu z tyloma językami.

W pracy wykorzystuję aktywnie angielski i rosyjski, od czasu do czasu ukraiński. Teoretycznie może mi się przydać niemiecki, więc tego nie odpuszczam, staram się też mieć kontakt z esperanto, szwedzkim i czeskim, choćby w minimalnym stopniu.

Zaczynam się też jednak poważnie zastanawiać nad nauką języków litewskiego i łotewskiego, gdyż mam Litwinami i Łotyszami spory kontakt. Z Łotyszami najczęściej rozmawiam po rosyjsku, Litwini często mówią po angielsku. Chciałbym jednak choć trochę poznać litewski, by móc chociaż kogoś pozdrowić czy choć trochę odnaleźć się na litewskich stronach, które odwiedzam. Na razie bowiem korzystam z tłumacza online. Tłumaczy dobrze, ale ja jednak chciałbym tak jakoś sam :)

Liczę, że jednak od czasu do czasu uda mi się tu, mimo wszystko, zajrzeć i coś skrobnąć. Może jakieś wrażenia z nauki litewskiego :)

Pozdrawiam wszystkich i życzę spokojnej Wielkiej Nocy.