wtorek, 22 lipca 2014

Który język obcy wybrać?

Jak pisałem już wcześniej, bawię się w próbę stworzenia zestawienia mającego być pomocnym, kiedy ktoś zadaje sobie pytanie: "Jakiego języka obcego powinienem się uczyć?" albo "Jaki język obcy wybrać?".
 
Kryteriów może być oczywiście wiele, przy czym, jak wiele osób zauważyło, nie zawsze warto się sugerować prostotą lub opłacalnością, często warto wybrać po prostu ten, który nam się podoba. Kiedy jednak nie można się zdecydować, wtedy może warto sięgnąć po różnego rodzaju zestawienia.
 
Kiedy zacząłem pracę nad tym zagadnieniem, nie zdawałem sobie sprawy, jak ogromnej pracy wymaga to zadanie. Postanowiłem więc podzielić całą pracę na pewne etapy, a każdy z nich poddawać konsultacjom. Jestem pewien, że choć ostateczny wynik nie będzie w pełni zadowalający, będzie jednak pomocny.
 
Chcę zacząć od zestawienia języków europejskich, na początku nawet nie wszystkich.
Na początek, korzystając z poniższego grafu, obrazującego to, jak języki są do siebie podobne pod względem leksykalnym, przygotowałem zestawienie pokazujące jak bardzo język polski jest "odległy" od języków europejskich.
 

W poniższym zestawieniu im większa liczba (czyli im mniejsza wartość bezwzględna), tym dany język powinien być bardziej leksykalnie zbliżony do polskiego.

Wartości ujemne biorą się stąd, że chcę potem utworzyć zestawienie dotyczące wielu cech, gdzie ostatecznie im większa liczba, tym dany język jest bardziej "warty wybrania".

Skąd się w ogóle biorą te wartości? Szukałem w powyższym grafie ścieżek o najmniejszej wadze. Co to oznacza w praktyce? Jak widać, języki są połączone różnymi liniami, którym przypisałem wagę - kolejno: -1, -2, -3, -4, -5. Jeśli języki nie są połączone bezpośrednią linią, szukałem takiej drogi, która dawałaby jak największą wartość (czyli najmniejszą wartość bezwzględną). Może się zdarzyć, że gdzieś pomyliłem się w obliczeniach lub nie wybrałem optymalnej drogi.

Niektóre wyniki mogą zaskakiwać, ale będzie to już ewentualnie wynikało z faktu, że pewnie gdzieś trzeba by pewnym połączeniom przypisać inne wartości (np. połówki), myślę, jednak, że jakieś efekty są.

To zestawienie nie pokazuje nam jeszcze, który język powinien być dla Polaków najprostszy, nie uwzględnia bowiem ani wymowy, ani zapisu, ani też gramatyki czy innych aspektów. Na te elementy przyjdzie jednak jeszcze czas w kolejnych zestawieniach.

Jeśli macie jakieś uwagi dotyczące tego zestawienia lub jakieś pomysły, napiszcie je proszę w komentarzach. Szczególnie zależy mi na opracowaniu podobnego zestawienia, pokazującego, jak trudny do nauczenia się dla Polaków jest dany język. Takie zestawienie mogłoby na przykład obejmować takie kategorie jak podobność alfabetu, wymowy, gramatyki itp.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Nowe wyzwanie

Nieodłącznym elementem nauki języków obcych jest porażka. Może się nie udać zapamiętanie nowego słownictwa, można nie rozumieć gramatyki, mieć problemy z wymową. Można też stracić motywację do nauki lub chęć do zapoznawania się z danym językiem. Można też przegrać z własnym lenistwem.
 
Może któraś z tych ostatnich rzeczy dopadła mnie ostatnio, bo mało czasu poświęcałem na naukę języków... Teraz jednak postanawiam to zmienić.
 
Po ostatnim sukcesie wyzwania 90-dniowego, powracam do systematycznej nauki języka, z którym miałem już kontakt, a którego chcę się wreszcie nauczyć tak, by móc poradzić sobie w prostych sytuacjach za granicą.
 
Przede mną
 
90 dni, w czasie których każdą wolną chwilę poświęcę nauce języka niemieckiego. Zaczynam dziś i daję z siebie wszystko!
 
Muszę przyznać, że ogromną inspiracją dla mnie jest moja żona, która codziennie bardzo intensywnie uczy się chińskiego, poznaje nowe słówka, szlifuje gramatykę. Efekty są widoczne, co powoduje, że ma jeszcze więcej zapału do nauki.
 
Trzymajcie kciuki!

czwartek, 3 lipca 2014

Oryginalne imiona

Kilka dni temu wpadłem na pomysł, kto ma imieniny kilka dni przed i po moich (25 lipca). Było późno, korzystałem z Internetu w telefonie, i pierwszym źródłem dotyczącym imion, które wpadło mi w ręce okazała się Wikipedia. Dowiedziałem się o istnieniu takich imion, jakich nigdy wcześniej nie znałem.

Wiem, że jest wiele różnych źródeł, które nieraz podają różne imiona, ale popatrzmy, co nam serwuje Wikipedia pod hasłem 29 lipca:

Imieniny obchodzą: Antonin, Beatrycze, Cirzpibog, Cirzpisława, Eugeniusz, Faustyn, Feliks, Flora, Konstantyn, Lucyla, Lucyliusz, Maria, Marta, Olaf, Prosper, Prospera, Rufin, Serapia, Symplicjusz, Symplicy, Teodor i Wilhelm.

Dobrze, mamy tu parę standardów (Maria, Marta), kilka imion rzadszych (np. Antonin, Feliks, Konstantyn, Teodor, Wilhelm), kilka dziwnych, ale takich, które znałem (Lucyliusz, Symplicjusz). I mamy też Serapię, Cirzpiboga i Cirzpisławę! Szczególnie te dwa ostatnie imiona mnie zdziwiły.

Muszę sobie kiedyś przejrzeć ten spis dzień po dniu, może uda się znaleźć jeszcze inne tak ciekawe przykłady.

Przy okazji, znacie kogoś z jakimś nietypowym imieniem?