środa, 14 września 2011

Jaki język wybrać na początek?

Ktoś może powiedzieć: chcę się nauczyć języka obcego albo nawet i kilku. Od czego zacząć? Odpowiadając na to i inne pytania zakładam, że czytelnicy tego bloga są rodzimymi użytkownikami języka polskiego, względnie biegle nim władają i że są zainteresowani nauką języków. A odpowiedź brzmi: jeśli nie znasz angielskiego – naucz się go. Jeśli już go znasz, to czy jest jakiś inny język, który cię interesuje? A może fascynuje cię kultura jakiegoś kraju lub obszaru? Takie zainteresowanie to jest jeden z elementów wspomagających uczenie się. Ja osobiście mam o tyle „łatwiej”, że interesują mnie wszystkie języki obce. Więcej szczegółów na ten temat innym razem.

Wróćmy teraz do czegoś innego. Dlaczego angielski stawiam na pierwszym miejscu? Zgodnie z danymi z Wikipedii (nie muszą być one dokładne, ważne, że pokazują pewną ogólną sytuację) dla ok. 328 milionów osób jest to język ojczysty, dodatkowo dla ok. 1,2 – 1,6 miliarda jest to język obcy (drugi ojczysty lub ogólna znajomość), co stawia ten język na 4. miejscu. Inne statystki podają różne dane (nawet 1. miejsce). Wszystko zależy od tego, jak liczyć. Tak czy inaczej, znając angielski mamy dużą szansę, że uda nam się porozumieć.

Są też inne pozytywne aspekty znajomości tego języka (czyli dlaczego warto się go uczyć), np.:

- wiele podręczników do nauki języków obcych jest napisanych po angielsku i aby móc się z nich uczyć, musimy znać angielski w stopniu co najmniej średniozaawansowanym,
- na różnego rodzaju międzynarodowych forach dotyczących nauki języków obcych (choć nie tylko, znajdziemy ciekawe fora na mnóstwo tematów) językiem rozmów jest angielski,
- wiele filmów dostępnych zarówno na małym jak i na dużym ekranie to filmy anglojęzyczne (jak dla mnie niestety, ale to inny temat),
- słownictwo z języka angielskiego przeniknęło do tak wielu języków, że łatwiej jest później uczyć się innych,
- argument dyskusyjny: angielski jest językiem prostym. Moje zdanie brzmi następująco: można szybko opanować podstawowe słownictwo potrzebne do prostej (czy nawet dość swobodnej) konwersacji czy też do oglądania filmów. Często jednak rodzimi użytkownicy tego języka korzystają ze slangu, który sprawia problem nawet osobom zaawansowanym. Sporną rzeczą jest też gramatyka: osoby zaczynające się uczyć z jednej strony zadowolone są z braku deklinacji i koniugacji, z drugiej gubią się w czasach, czasownikach frazalnych (Phrasal Verbs) czy innych podobnych konstrukcjach. Ułatwieniem dla uczącego się jest niewątpliwie zalewająca nas amerykańska kultura i wszechobecność angielskiego.

Podsumowując, angielski to podstawa, na której możemy stawiać kolejne cegiełki, czyli języki. Co wybrać dalej? O tym właśnie następnym razem.

2 komentarze:

  1. A ja się i zgodzę i zaoponuję.

    Nie uważam, że angielski jest jakąś 'podstawą' czy 'bazą' do nauki innych języków obcych. Mnie np. nauka szkolna bardzo zraziła do tego języka. Ale bądź co bądź jego znajomość pomaga mi w nauce języków mniej popularnych w naszym kraju, bo mogę korzystać z bogatej oferty podręczników i kursów anglojęzycznych.
    Jednakże nie możemy tu dopuszczać się takich uogólnień i pisać, że bez angielskiego to trudno będzie nauczyć się czegokolwiek, bo mam przyjaciółkę która perfekcyjnie włada włoskim, a jej brat niemieckim, a żadne z nich nie ma większego pojęcia o angielskim.
    Angielki na pewno pomaga, ale nie jest żadną koniecznością!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą. Znajomość angielskiego nie jest niezbędna, by opanować inne języki. I nic takiego kategorycznego nie napisałem. Uważam jedynie, że jeśli ktoś chce się po prostu nauczyć jakiegoś języka i nie może się zdecydować, angielski jest raczej dobrym wyborem.

    OdpowiedzUsuń