piątek, 30 grudnia 2011

Postanowienia na rok 2012

Wiele osób piszących blogi opisuje swoje postanowienia. Ja też chcę to zrobić. Nie tylko dlatego, że tak wypada, że inni tak robią, choć nie ukrywam, że i to jest dobry powód :) Innym motywem jest fakt, że publiczne deklaracje bardziej motywują, a jako że są osoby regularnie tu zaglądające, głupio byłoby nie wywiązać się z takich postanowień.

Jednym z istotnych warunków, by takie postanowienia noworoczne udało się zrealizować jest odpowiednie ich sformułowanie. Nie może ich być za dużo i muszą być realne (czyli „w każdym miesiącu nauczę się nowego języka” odpada), trzeba je też sformułować precyzyjnie (nie: „będę biegał”, tylko: „będę regularnie biegał co najmniej pół godziny 3 razy w tygodniu”) a ich realizacja musi zależeć od nas.

Z początku myślałem, że umieszczę tu tylko listę moich postanowień dotyczących nauki języków, doszedłem jednak do wniosku, że odpowiednia deklaracja dotycząca innych spraw też będzie skuteczniejsza, jeśli ją tu umieszczę.

I Nauka języków obcych
1. Praca nad znanymi mi już językami:
a) rosyjski – uczę rosyjskiego, więc tak czy inaczej sporo powtarzam. Chcę regularnie czytać rosyjską prasę (w Internecie), mam też zamiar przeczytać następujące książki w oryginale: „Война и мир” (jedna z niewielu lektur, które na studiach czytałem po polsku), utwory Astafiewa: „Последний поклон”, „Пастух и пастушка”, „Царь-рыба”, „Старая лошадь”, „Васюткино озеро”, „Захарка”, oprócz tego wracam też do Dostojewskiego („Преступление и наказание”) i do opowiadań różnych autorów. Oprócz tego wykorzystam świetny pomysł Karola zawarty w jego poście i będę co jakiś czas dodawać wpisy po rosyjsku,
b) ukraiński – tu przyda mi się stały kontakt, czyli również czytanie prasy, chcę też oglądać filmy, przynajmniej jeden w miesiącu,
c) angielski – chciałbym popracować nad gramatyką (z podręcznikami „Advanced Language Practice” Vince’a i „Advanced Grammar in Use” Hewingsa). Filmy i seriale oglądam regularnie, więc to pozostaje. Prasę i literaturę specjalistyczną czytam regularnie. Jeśli znajdę czas, przeczytam jakąś normalną książkę lub dwie.

2. Nauka innych języków:
Tu najpierw chcę zaznaczyć, że może biorę na siebie dużo, ale wierzę, że mi się uda. Kolejność języków przypadkowa. Nie będę się też ograniczał do podanych sposobów uczenia się. W opisie jest plan minumum, który chcę zrealizować.

a) niemiecki – to niejako konieczność, bo zauważam, że bardzo mi brakuje znajomości tego języka. Nieraz mi go brakuje, gdy chcę coś robić, a poza tym to świetna podstawa do innych języków germańskich. Chcę popracować jak najwięcej z „Teach Yourself Beginner's German” i z podręcznikiem „Studio d A1”,
b) czeski – język zyskujący coraz większą popularność, również wśród blogerów, który coraz bardziej mi się podoba. Chcę metodą L-R zapoznać się ze wszystkimi tomami przygód Harry’ego Pottera, oprócz tego chcę popracować z podręcznikami „Chcete mluvit česky?” (a dokładniej z jego rosyjską wersją „Хотите говорить по-чешски?”) i „Communicative Czech (Elementary Czech)”, której autorkami są Ivana Rešková i Magdalena Pintarová, głównie po to, by poznać słówka niewystępujące w Harrym Potterze i by usystematyzować gramatykę,
c)  węgierski – chcę powtórzyć wszystko to, czego nauczyłem się na studiach i powoli we własnym zakresie przebijać się przez podręcznik. Na uczelni zrobiłbym go pewnie w pół roku, ja chcę mu poświęcić 12 miesięcy,
d) szwedzki – zacząłem się z nim zapoznawać. Nie znalazłem w nim może nic wyjątkowego, ale spodobał mi się na tyle, by zagościć na dłużej. Moim celem jest „przerobienie” podręcznika „Szwedzki – Szybki start” z serii SuperMemo. Ma mnie on doprowadzić do poziomu A1, który mnie w pełni satysfakcjonuje, i nauczyć ok. 1500 podstawowych słów i wyrażeń,
e) esperanto – język prosty i niezwykle przydatny, bo dzięki niemu nie tylko można się porozumieć z ludźmi z całego świata, ale też podłapać mnóstwo słownictwa przydatnego przy nauce innych języków. Będę korzystał z podręczników „Ĉu vi parolas esperante?” Andrzeja Pettyna i „1000 słów języka Esperanto” Edmuna i Jana Fethke, do tego, by jak najwięcej się osłuchać, chcę zapoznawać się z piosenkami i innymi nagraniami w tym języku,
f) francuski – chcę porządnie przerobić „Teach Yourself Beginner’s French”, Zajmę się nim jednak dopiero w drugiej połowie roku, jednak rozłożenie na 6 miesięcy powinno i tak być dość efektywne,
g) jakiś język orientalny – zastanawiam się nad jednym z trójcy koreański / japoński / chiński, z największym nastawieniem na dwa pierwsze. Z japońskim jestem bardzo osłuchany, koreański przyciąga mnie nowym alfabetem i kursem opisywanym przeze mnie we wcześniejszym poście.

3. Inne rzeczy związane z językami.
a) alfabety – chcę nauczyć się kilku nowych alfabetów i przypomnieć sobie stare. Cyrylica stała się już moją drugą naturą, chcę szybko przypomnieć sobie alfabet hebrajski, grecki, dewanagari i tybetańskie krzaczki, opanować ten używany w arabskim, perskim i urdu, a także koreański i tajski,
b) językoznawstwo – chciałbym poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą językoznawstwa. Może sięgnę jeszcze raz do wspominanego przeze mnie podręcznika pod red. prof. Bańczerowskiego, może znajdę coś innego,
c) wstrzemięźliwość – może to być punkt najtrudniejszy. Postaram się nie zaczynać nauki innych języków, chyba że sytuacja by mnie to tego brutalnie zmusiła. Przed powiększaniem językowej biblioteczki zapewne nie uda mi się powstrzymać. Postaram się jej rozrost ograniczać jedynie do pozycji, z których mógłbym korzystać przy realizacji założeń z punktów 1 a-c i 2 a-g.

II Inne postanowienia.

1. Zamierzam nadal pracować nad lepszym wykorzystywaniem czasu. Czyli trochę pracy, nauki, odpoczynku, spotkań z ludźmi, przydadzą się także okresy bezczynności. Ważne, żeby tego ostatniego nie było więcej niż pracy czy nauki :).
2. Chcę popracować nad kondycją. Codzienna gimnastyka jako obowiązek, co najmniej raz w tygodniu wizyta na basenie, siłowni lub bieg (jak da radę to nawet 3-4 razy, ale jeden raz obowiązkowo).
3. Pamiętanie o regularnym oddawaniu krwi. Planuję cztery wizyty w centrum krwiodawstwa.
4. Prowadzenie tego bloga i drugiego bloga o Borysie Akuninie i jego twórczości. Będę się starał, by jakość obu była jak najwyższa.
5. Ciągłe dbanie o rozwój w każdej możliwej dziedzinie. Nie jest to może zapis precyzyjny, ale dokładne rozpisanie zajęłoby mi pewnie z pół roku :).

Obiecuję, że pod koniec 2012 roku umieszczę tu podsumowanie całorocznej pracy nad wszystkimi deklaracjami. Do tego czasu postaram się raz na jakiś czas wrzucać krótkie notki o sukcesach/niepowodzeniach (miejmy nadzieję, że o tych pierwszych częściej).

6 komentarzy:

  1. Życzę wytrwałości w zrealizowaniu wszystkich planów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ambitny plan! Życzę powodzenia na nadchodzący rok :). Co do wstrzemięźliwości to rozumiem to doskonale, sama mam takie postanowienie na najbliższy czas. Ale nowe języki tak nęcą i kuszą...ahh dlaczego doba nie ma więcej godzin ;)
    Kiedy przerobisz trochę podręcznika Super Memo napisz prosze jak się z nim pracuje. Ten Szybki Start jest trochę inny niż podstawowe podręczniki tej serii, a sama chciałabm kiedyś zacząć szwedzki właśnie z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krwiodawstwo jako postanowienie noworoczne? Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do planów - do francuskiego polecam coś innego niż "Teach Yourself Beginner's French" - przynajmniej w moim odczuciu był to jeden z najgorszych podręczników z jakimi kiedykolwiek miałem do czynienia, a już najgorszy ze wszystkich z serii TY, jakie widziałem.

    Poza tym muszę powiedzieć, że grafik jest dość napięty, ambitny i życzę powodzenia we wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za życzenia :)

    @Natalia.
    Krew zacząłem oddawać w zeszłym roku i żałuję, że dopiero wtedy. Dwa razy ominąłem termin, więc w tym roku koniecznie cztery razy.

    @Karol Cyprowski
    Dzięki za radę. W sumie w ręce wpadł mi właśnie stary podręcznik z Wiedzy Powszechnej... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Wiedzy Powszechnej posiadam 2-tomowy "Kurs języka francuskiego dla początkujących" Przestaszewskiego i Bazylko oraz "Mówimy po francusku" Platkowa i Jaworowskiego - obydwa kursy całkiem dobrze się uzupełniały kiedy się tego języka uczyłem. Cóż, wypada mi tylko życzyć żebyś doszedł z francuskim dalej niż ja:)

    OdpowiedzUsuń