czwartek, 9 stycznia 2014

90 dni na naukę języka


Znacie stronę LingQ?

Nie? Myślę, że warto się z nią zapoznać - www.lingq.com.

Tak? Słyszeliście już o nowej akcji zapoczątkowanej w tym serwisie (90-Day Challenge - http://www.lingq.com/90daychallenge/)?

Jeśli jednym z waszych postanowień noworocznych jest skupienie się na nauce języka/języków, możecie potrzebować jakiejś dodatkowej motywacji i sposobu, aby uczyć się systematycznie. Ja w tym roku postanowiłem skupić się na jednym języku, który potem umożliwi mi łatwiejsze dotarcie do innych, podobnych. Na moim celowniku znalazł się język włoski.

Od tygodnia uczę się z tego języka razem z kursem Assimil, wykonując dokładnie zalecenia podane przez autorów. Teraz, zmotywowany dodatkowo przez LingQ, zamierzam dołożyć kursy z tej właśnie strony.

Co do samej akcji, ma trwać od 15.01 do 15.04. W tym okresie chcę codziennie pracować nad moim włoskim (zaczynam praktycznie od zera), poświęcając dziennie co najmniej pół godziny. Postaram się więcej, ale pół godziny to niezbędne minimum.

Nie zamierzam się też ograniczać co do ilości kursów, stosując zasadę - im więcej kontaktu z językiem, tym lepiej. Mam kilka samouczków, podręczników, kursów. Z czasem opiszę dokładnie, z jakich materiałów korzystam i jakie techniki wykorzystuję. Planuję też co jakiś czas raportować tu moje postępy. Wierzę, że w ciągu 90 dni można zrobić dużo, tym bardziej mając do czynienia z tak prostym językiem jak włoski.

Życzcie mi powodzenia i zapraszam do przyłączenia się!

4 komentarze:

  1. życzę powodzenia :)

    jedno małe ale: język włoski wbrew pozorom nie jest taki łatwy, fakt że wymowa nie sprawia nam żadnych trudności. Jednak gramatyka bywa już zdradliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z wypowiedzią powyżej- włoski nie jest wcale taki prosty. Nigdy nie uczyłem się włoskiego, ale w chwili obecnej uczę się hiszpańskiego i nie wiedziałem nawet na co się porywam :P Gramatyka naprawdę jest imponująca! Także wiele przed Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki :)
    Zdaję sobie sprawę, że są w jezyku włoskim, tak jak w każdym, elementy prostsze i trudniejsze. Miałem jednak do czynienia z sanskrytem, węgierskim i biblijną greką, wierzę więc, że włoski nie jest trudniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe wyzwanie! Może spróbuję tak z hiszpańskim. Też musiałbym zacząć od zera. Czegoś na pewno bym się nauczył, a przy okazji byłaby to świetna motywacja do niemieckiego, który mam już w pewnym stopniu opanowany i dalej regularnie nad nim pracuję.

    PS Włoski jest prosty? To stwierdzenie można potwierdzić jakimiś analizami/badaniami? Tak z ciekawości pytam :)

    OdpowiedzUsuń