wtorek, 15 kwietnia 2014

90-Day Challenge - podsumowanie

 
Ciao a tutti!
 
90 dni z językiem włoskim minęło prawie niepostrzeżenie. Mam teraz jednak wrażenie, że skończyło się coś niezwykłego, jakaś długa i wspaniała przygoda. Jakie są moje wrażenia i wnioski?
 
Czy nauczyłem się włoskiego?
Nie, z pewnością nie. Opanowałem sporo słownictwa, głównie tego najbardziej przydatnego, gramatyka nie jest już dla mnie czymś całkowicie obcym, słuchając włoskiego radia wyłapuję znaczenie niektórych zdań. Jednak do "znajomości" tego języka nadal długa droga.
 
Czy w związku z tym nie mam wrażenia, że zmarnowałem czas?
Nie, w żadnym razie. Po pierwsze, jak pisałem wcześniej, moim zamiarem nie było nauczenie się języka, tylko spędzenie z nim jak najwięcej czasu. I to mi się udało. Każdego dnia w ciągu ostatnich 3 miesięcy miałem kontakt z językiem włoskim, nawet jeśli czasem udawało mi się wygospodarować dosłownie tylko kwadrans.
Po drugie, jestem przekonany, że wreszcie udało mi się przełamać moje lenistwo i przyzwyczaiłem się do systematyczności, która jest przecież jednym z fundamentów nauki.
 
Co dalej?
Nie chcąc przerywać dobrej passy, a nawet więcej, czując potrzebę, by nadal codziennie poświęcać trochę czasu na naukę, postanawiam uczyć się dalej. Zrobię jednak małą odskocznię. W maju planuję wyjazd na wakacje do Hiszpanii i w związku z tym przez miesiąc mam zamiar pracować nad językiem hiszpańskim. Ciekaw jestem, jak bardzo pomoże/przeszkodzi mi w nauce mój włoski.
 
 
Zamierzam w najbliższym czasie podsumować pokrótce, które materiały do nauki włoskiego najbardziej mi się spodobały i przysłużyły. 
 
A più tardi!

3 komentarze:

  1. Staram się robić to co Ty robiłeś przez ostatnie90 dni (brałam z Ciebie przykład :)). Poświęcam nauce włoskiego każdą wolną chwilę, "otaczam się językiem" piszę, czytam, słucham i czekam na efekty. Nie uważam, że marnuję swój czas, coś mi w głowie musi zostać...Opanowałam trochę słówek, zgromadziłam sporo stron internetowych pomagających w nauce, trochę książek, gramatyka nadal pozostaje tajemnicą :) Zalogowałam się nawet na InterPals i zadręczam ludzi nieudolnymi zdaniami, tolerują mnie:) i pomagają jak mogą. Czekam na Twoje podsumowanie materiałów do nauki włoskiego. Nie przerywaj nauki, będę do Ciebie zaglądała, ciekawa jestem Twoich postępów...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Włoski to piękny język. Zawsze chciałam się go nauczyć ale....
    Brak motywacji? Oj ile bym dała aby to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zastanawiam się nad nauką języka hiszpańskiego. Jednak wolałabym skorzystać z jakiegoś kursu - z moją motywacją krucho. Systematyczność też nie jest moją mocną stroną, więc zastanawiam się nad skorzystaniem z kursu http://www.berlitz.pl/pl/warszawa_ul_nowogrodzka/ . Myślę, że dla mnie byłoby to znacznie lepsze rozwiązanie. Tym bardziej, że za rok chce jechać na dłuższe wakacje do Hiszpanii:)

    OdpowiedzUsuń