wtorek, 7 lutego 2012

Podsumowanie postanowień - styczeń 2012

Obiecałem dzielić się postępami w realizowaniu postanowień noworocznych. Oto moje podsumowanie stycznia.

Na początek tabelka, która pomaga mi zapisywać moje postępy w pracy nad językami. W jednym z następnych postów powiem dokładniej, jak z nią pracuję.

Teraz bardziej szczegółowy opis. Na czerwono porażki, na pomarańczowo zadania w toku (albo jakoś tam idzie), na zielono sukcesy (czyli nauka regularna i dobrze idzie).

I Nauka języków obcych
1. Praca nad znanymi mi już językami:
a) rosyjskiChcę regularnie czytać rosyjską prasę (w Internecie), mam też zamiar przeczytać następujące książki w oryginale: Война и мир (jedna z niewielu lektur, które na studiach czytałem po polsku), utwory Astafiewa: „Последний поклон”, „Пастух и пастушка”, „Царь-рыба”, Старая лошадь, „Васюткино озеро”, „Захарка”, oprócz tego wracam też do Dostojewskiego („Преступление и наказание”) i do opowiadań różnych autorów. Oprócz tego wykorzystam świetny pomysł Karola zawarty w jego poście i będę co jakiś czas dodawać wpisy po rosyjsku,
b) ukraiński – tu przyda mi się stały kontakt, czyli również czytanie prasy, chcę też oglądać filmy, przynajmniej jeden w miesiącu,
c) angielski – chciałbym popracować nad gramatyką (z podręcznikami „Advanced Language Practice” Vince’a i „Advanced Grammar in Use” Hewingsa). Filmy i seriale oglądam regularnie, więc to pozostaje. Prasę i literaturę specjalistyczną czytam regularnie. Jeśli znajdę czas, przeczytam jakąś normalną książkę lub dwie.

2. Nauka innych języków:
Tu najpierw chcę zaznaczyć, że może biorę na siebie dużo, ale wierzę, że mi się uda. Kolejność języków przypadkowa. Nie będę się też ograniczał do podanych sposobów uczenia się. W opisie jest plan minumum, który chcę zrealizować.
a) niemiecki – to niejako konieczność, bo zauważam, że bardzo mi brakuje znajomości tego języka. Nieraz mi go brakuje, gdy chcę coś robić, a poza tym to świetna podstawa do innych języków germańskich. Chcę popracować jak najwięcej z „Teach Yourself Beginner's German” i z podręcznikiem „Studio d A1” - pracuję jednak regularnie z wieloma innymi źródłami,
b) czeski – język zyskujący coraz większą popularność, również wśród blogerów, który coraz bardziej mi się podoba. Chcę metodą L-R zapoznać się ze wszystkimi tomami przygód Harry’ego Pottera, oprócz tego chcę popracować z podręcznikami „Chcete mluvit česky?” (a dokładniej z jego rosyjską wersją „Хотите говорить по-чешски?”) i „Communicative Czech (Elementary Czech)”, której autorkami są Ivana Rešková i Magdalena Pintarová, głównie po to, by poznać słówka niewystępujące w Harrym Potterze i by usystematyzować gramatykę,
c) węgierski – chcę powtórzyć wszystko to, czego nauczyłem się na studiach i powoli we własnym zakresie przebijać się przez podręcznik. Na uczelni zrobiłbym go pewnie w pół roku, ja chcę mu poświęcić 12 miesięcy,
d) szwedzki – zacząłem się z nim zapoznawać. Nie znalazłem w nim może nic wyjątkowego, ale spodobał mi się na tyle, by zagościć na dłużej. Moim celem jest „przerobienie” podręcznika „Szwedzki – Szybki start” z serii SuperMemo. Ma mnie on doprowadzić do poziomu A1, który mnie w pełni satysfakcjonuje, i nauczyć ok. 1500 podstawowych słów i wyrażeń,
e) esperanto – język prosty i niezwykle przydatny, bo dzięki niemu nie tylko można się porozumieć z ludźmi z całego świata, ale też podłapać mnóstwo słownictwa przydatnego przy nauce innych języków. Będę korzystał z podręczników Ĉu vi parolas esperante?” Andrzeja Pettyna i „1000 słów języka Esperanto” Edmuna i Jana Fethke, do tego, by jak najwięcej się osłuchać, chcę zapoznawać się z piosenkami i innymi nagraniami w tym języku; korzystam jednak intensywnie z platformy Lernu.net opisanej przeze mnie w poście,
f) francuski – chcę porządnie przerobić „Teach Yourself Beginner’s French”, Zajmę się nim jednak dopiero w drugiej połowie roku, jednak rozłożenie na 6 miesięcy powinno i tak być dość efektywne,
g) jakiś język orientalny – zastanawiam się nad jednym z trójcy koreański / japoński / chiński, z największym nastawieniem na dwa pierwsze. Z japońskim jestem bardzo osłuchany, koreański przyciąga mnie nowym alfabetem i kursem opisywanym przeze mnie we wcześniejszym poście. Korzystam z podręcznika metodą Assimil.

3. Inne rzeczy związane z językami.
a) alfabety – chcę nauczyć się kilku nowych alfabetów i przypomnieć sobie stare. Cyrylica stała się już moją drugą naturą, chcę szybko przypomnieć sobie alfabet hebrajski, grecki, dewanagari i tybetańskie krzaczki, opanować ten używany w arabskim, perskim i urdu, a także koreański i tajski; pracuję za to intensywnie nad japońską kaną,
b) językoznawstwo – chciałbym poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą językoznawstwa. Może sięgnę jeszcze raz do wspominanego przeze mnie podręcznika pod red. prof. Bańczerowskiego, może znajdę coś innego; czytuję jednak artykuły językoznawcze i strony interentowe dot. jęzkoznawstwa,
c) wstrzemięźliwość – może to być punkt najtrudniejszy. Postaram się nie zaczynać nauki innych języków, chyba że sytuacja by mnie to tego brutalnie zmusiła. Przed powiększaniem językowej biblioteczki zapewne nie uda mi się powstrzymać. Postaram się jej rozrost ograniczać jedynie do pozycji, z których mógłbym korzystać przy realizacji założeń z punktów 1 a-c i 2 a-g.

II Inne postanowienia.
1. Zamierzam nadal pracować nad lepszym wykorzystywaniem czasu. Czyli trochę pracy, nauki, odpoczynku, spotkań z ludźmi, przydadzą się także okresy bezczynności. Ważne, żeby tego ostatniego nie było więcej niż pracy czy nauki :).
2. Chcę popracować nad kondycją. Codzienna gimnastyka jako obowiązek, co najmniej raz w tygodniu wizyta na basenie, siłowni lub bieg (jak da radę to nawet 3-4 razy, ale jeden raz obowiązkowo).
3. Pamiętanie o regularnym oddawaniu krwi. Planuję cztery wizyty w centrum krwiodawstwa.
4. Prowadzenie tego bloga i drugiego bloga o Borysie Akuninie i jego twórczości. Będę się starał, by jakość obu była jak najwyższa.
5. Ciągłe dbanie o rozwój w każdej możliwej dziedzinie. Nie jest to może zapis precyzyjny, ale dokładne rozpisanie zajęłoby mi pewnie z pół roku :).

Ogólnie rzecz biorąc, nie jestem ze stycznia szczególnie zadowolony. Nauce języków poświęcałem średnio jedynie dwie godziny dziennie, wliczając w to bierne słuchanie. Kompletnie zawiodłem na linii dbania o kondycję. Postaram się, żeby następnym razem było lepiej, by jak najmniej elementów było na czerwono.

By tak się stało, opracowałem nowe sposoby motywacji, o których wspomnę w jednym z następnych postów.

7 komentarzy:

  1. jeśli chodzi o esperanto - polecam www.lernu.net
    najlepszy chyba zbiór kursów, lekcji informacji jakie można znaleźć w sieci. + podcasty (np. radio verda lub muzaiko)
    kun elkoraj salutoj
    annA

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do francuskiego, to polecam słuchanie Radio France International. Znajduje się tam osobna zakładka dla osób, które chcą uczyć się języka francuskiego. Można np. posłuchać wiadomości w tym języku - Journal en francais facile(z wykorzystaniem prostszego słownictwa...więc jak znalazł dla początkujących...i trwa ok 10 min).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź. Francuski zacznę dopiero w lipcu i na pewno wtedy będę korzystał, żeby się osłuchać.

      Usuń
    2. Czytam, czytam i jedyne co moge powiedziec, to WOW! Zaskakujaca ilosc jezykow, z ktorymi chcesz sie w tym roku zmierzyc :)

      Usuń
    3. Spore wyzwanie. Dla lenistwa. Widzę już, że generalnie wykonalne, chyba że dostanę jakąś dobrą pracę, która zabierze mi czas wolny.

      Usuń
  3. Ups... dopiero teraz zobaczyłam, że polecałeś lernu już w 2011
    przypomnieć nie zawadzi :-)
    świetny blog
    pozdrawiam,
    annA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za opinię :) A z Lernu.net korzystam regularnie. Zobiłem kursy wprowadzające, teraz powoli kończę kurs "Ana Pana", potem przejdę do dalszych podstawowych a potem dalej :)

      Usuń