Posty

Wyświetlam posty z etykietą 90-Day Challenge

Powrót i przewrót?

Obraz
Witam wszystkich! Pewnie część z Was zastanawiała się, dlaczego na blogu nic się nie dzieje i co dzieje się z podjętym przeze mnie wyzwaniem. Otóż, 90 dni z językiem niemieckim okazały się wielkim sukcesem! Przez 90 dni codziennie miałem kontakt z tym językiem – czytałem, słuchałem, powtarzałem gramatykę i słówka, i tak się wciągnąłem, że nie mogę się od tego języka oderwać :) Chyba nigdy wcześniej nie udało mi się doprowadzić do sytuacji, że codzienny kontakt z językiem nie jest dla mnie tylko i wyłącznie obowiązkiem, ale też prawdziwą przyjemnością. Stało się też jednak coś więcej - myślę, że wreszcie udało mi się okiełznać moje lenistwo i niesystematyczność i zaczęło się to przekładać nie tylko na naukę jezyków, ale także na inne dziedziny życia. Mam nadzieję, że taki stan utrzyma się jak najdłużej. *** Nie pisałem też nic na blogu z innego powodu – jestem w trakcie przygotowywania pewnej niespodzianki. Nic więcej na razie nie powiem, ale możecię się spodziewać czego...

Nowe wyzwanie

Obraz
Nieodłącznym elementem nauki języków obcych jest porażka. Może się nie udać zapamiętanie nowego słownictwa, można nie rozumieć gramatyki, mieć problemy z wymową. Można też stracić motywację do nauki lub chęć do zapoznawania się z danym językiem. Można też przegrać z własnym lenistwem.   Może któraś z tych ostatnich rzeczy dopadła mnie ostatnio, bo mało czasu poświęcałem na naukę języków... Teraz jednak postanawiam to zmienić.   Po ostatnim sukcesie wyzwania 90-dniowego, powracam do systematycznej nauki języka, z którym miałem już kontakt, a którego chcę się wreszcie nauczyć tak, by móc poradzić sobie w prostych sytuacjach za granicą.   Przede mną   90 dni, w czasie których każdą wolną chwilę poświęcę nauce języka nie m ieck iego . Zaczynam dziś i daję z siebie wszystko!   Muszę przyznać, że ogromną inspiracją dla mnie jest moja żona, która codziennie bardzo intensywnie uczy się chińskiego, poznaje nowe słówka, szlifuje gramatykę. Efekty są...

90-Day Challenge - podsumowanie

Obraz
  Ciao a tutti!   90 dni z językiem włoskim minęło prawie niepostrzeżenie. Mam teraz jednak wrażenie, że skończyło się coś niezwykłego, jakaś długa i wspaniała przygoda. Jakie są moje wrażenia i wnioski?   Czy nauczyłem się włoskiego? Nie, z pewnością nie. Opanowałem sporo słownictwa, głównie tego najbardziej przydatnego, gramatyka nie jest już dla mnie czymś całkowicie obcym, słuchając włoskiego radia wyłapuję znaczenie niektórych zdań. Jednak do "znajomości" tego języka nadal długa droga.   Czy w związku z tym nie mam wrażenia, że zmarnowałem czas? Nie, w żadnym razie. Po pierwsze, jak pisałem wcześniej, moim zamiarem nie było nauczenie się języka, tylko spędzenie z nim jak najwięcej czasu. I to mi się udało. Każdego dnia w ciągu ostatnich 3 miesięcy miałem kontakt z językiem włoskim, nawet jeśli czasem udawało mi się wygospodarować dosłownie tylko kwadrans. Po drugie, jestem przekonany, że wreszcie udało mi się przełamać moje leni...

Mój arsenał

Obraz
  DZIEŃ 8 Za chwilę kończy się ósmy dzień mojego wyzwania. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem, to znaczy codziennie udaje mi się choć przez chwilę nawiązać kontakt z językiem włoskim. Były dni, kiedy udawało mi się uczyć nawet po kilka godzin, a wczoraj na przykład miałem tylko około kwadransa przed samym snem. Ale już czuję, że moja wysoka motywacja ułatwia mi codzienne podchodzenie do nauki. Nie chcę na razie mówić o rezultatach, uważam bowiem, że jest jeszcze za wcześnie. Chcę natomiast powiedzieć, z jakich materiałów korzystam. Na ich bardziej szczegółowe omówienie przyjdzie jednak jeszcze czas. 1. Internet a) strona LingQ i zamieszczone tam kursy, b) włoskie radiostacje, głównie informacyjne. 2. Książki a) Podręcznik "Nuovo Progetto italiano" cz. 1, b) Podręcznik "Studiamo la lingua italiana" Haliny Popławskiej i Zofii Szenajchowej, wyd. PWN, c) "Język włoski. 20 minut każdego dnia" Joanny Haintze, wyd. Langenscheidt, d) ...

Wyzwanie rozpoczęte!

Obraz
  DZIEŃ 1 Dziś wielki dzień - rozpoczynam 90-dniową walkę. Bardziej ze sobą, niż z językiem włoskim, ale jednak walkę :) Stan początkowy: Włoskiego uczyłem się do tej pory tak mało, że można powiedzieć, że wychodzę od zera. Teraz jedynie udało mi się przerobić 13 lekcji z podręcznika "Język włoski łatwo i przyjemnie" z Assimila. Cel: Nie stawiam sobie celu w stylu "osiągnąć poziom B1" czy "nauczyć się płynnie mówić". Chcę przez 90 dni skupić się na nauce włoskiego i zobaczyć, dokąd mnie to zaprowadzi. Jest to niezgodne z tym, o czym kiedyś pisałem na temat wyznaczania celów, taki jest jednak cel tego wyzwania. Sposób realizacji: Mam zamiar każdego dnia, bez wyjątków, poświęcić tyle czasu, ile zdołam na naukę języka włoskiego. Będę w tym celu wykorzystywał wszelkie dostępne mi materiały i środki. Szczegóły będę podawał w trakcie tego czasu. Co jakiś czas chcę pisać sprawozdanie z postępów, nie wyznaczam jednak żadnych konkretnych terminów...

Ostateczne przygotowania do WYZWANIA

Obraz
Moje wyzwanie z językiem włoskim zaczyna się jutro. Wydaje mi się, że jestem odpowiednio przygotowany i zmotywowany. Zachęcam do obejrzenie filmiku ( 90-Day Challenge ), w którym Steve Kaufmann przedstawia nieco szerzej ideę wyzwania i daje kilka dobrych rad dla uczących się języków.

90 dni na naukę języka

Obraz
Znacie stronę LingQ? Nie? Myślę, że warto się z nią zapoznać - www.lingq.com . Tak? Słyszeliście już o nowej akcji zapoczątkowanej w tym serwisie (90-Day Challenge - http://www.lingq.com/90daychallenge/ )? Jeśli jednym z waszych postanowień noworocznych jest skupienie się na nauce języka/języków, możecie potrzebować jakiejś dodatkowej motywacji i sposobu, aby uczyć się systematycznie. Ja w tym roku postanowiłem skupić się na jednym języku, który potem umożliwi mi łatwiejsze dotarcie do innych, podobnych. Na moim celowniku znalazł się język włoski . Od tygodnia uczę się z tego języka razem z kursem Assimil, wykonując dokładnie zalecenia podane przez autorów. Teraz, zmotywowany dodatkowo przez LingQ, zamierzam dołożyć kursy z tej właśnie strony. Co do samej akcji, ma trwać od 15.01 do 15.04. W tym okresie chcę codziennie pracować nad moim włoskim (zaczynam praktycznie od zera), poświęcając dziennie co najmniej pół godziny. Postaram się więcej, ale pół godziny to niezbędne mi...