wtorek, 27 września 2011

Początek przygód z węgierskim

W najbliższą środę czekają mnie pierwsze zajęcia z języka węgierskiego.

Jakie obawy? Nie boję się już, że całkowicie zaskoczy mnie fonetyka, bo w ciągu ostatnich tygodni wysłuchałem kilka godzin nagrań, a poza tym przejrzałem dział dotyczący fonetyki w podręczniku i na Youtube. Nie boję się też, że zostanę zarzucony dużą ilością dziwnego słownictwa, jestem na to psychicznie przygotowany. Jedyne, co może mnie ewentualnie niepokoić to gramatyka. Wiem, że jest do opanowania, niezależnie od stopnia skomplikowania (sanskryt pod tym względem też nie był łatwy) i że nie będzie wprowadzana w całości od razu, ale respekt czuję :)

Oczekiwania? Chciałbym jak najszybciej opanować jak najwięcej podstawowych zwrotów i masę słownictwa. Mam zamiar tego dokonać łącząc kilka metod: dużo powtarzać, także z kimś, chcę stosować nowe metody zapamiętywania, których się właśnie uczę, a powtórki robić przy pomocy Anki.

Och, już nie mogę się doczekać :)

niedziela, 25 września 2011

Niedzielne dzielenie, odc. 2

Ostatni tydzień minął mi niezwykle szybko. W końcu przyszedł czas, by podzielić się kolejnym ciekawym źródłem, znów internetowym.

Jeśli szukacie miejsca, by porozmawiać na temat języków obcych w ogóle, na temat różnych metod i sposobów uczenia się itp., a do tego znacie angielski, koniecznie musicie odwiedzić stronę how-to-learn-any-language.com, a konkretnie tamtejsze forum. Znajdziecie tam setki kategorii, setki tysięcy wpisów, pasjonujące dyskusje, mnóstwo pożytecznych informacji.

Jeśli interesuje nas dowolny aspekt dowolnego języka - znajdziemy coś. Jeśli chcemy się dowiedzieć, jak urozmaicić naukę języka albo wejść na wyższy poziom jego znajomości - nie ma problemu.

Zalety?
+ bogactwo informacji
+ na forum udzielają się doświadczeni poligloci i językoznawcy
+ niezwykle ciekawe dyskusje

Wady?
- w wersji podstawowej (bezpłatnej) brak dostępu do starszych postów

sobota, 24 września 2011

"Małe" języki

Kiedy chcemy się nauczyć języka obcego, jednym z kryteriów doboru może być jego użyteczność. Można rozumieć przez to kilka rzeczy:

1. Użytecznym jest taki język, znajomość którego pozwoli nam porozumiewać się z jak największą liczbą ludzi. Tu przydają się zestawienia, które pokazują, że ok. tyle a tyle osób na świecie mówi w tym języku. Znajdują się tu takie języki jak chiński (mandaryński), hiszpański, angielski, hindi-urdu, arabski, bengalski, portugalski, rosyjski czy japoński.

2. Użytecznym jest taki język, który będzie pomocny przy wykonywaniu naszej pracy. Znamy urdu? Świetnie! Ale pracujemy w firmie, w której kontakty międzynarodowe ograniczają się do Niemiec, Rosji i Czech. Niemiecki czy rosyjski są językami w miarę znanymi, może warto więc postawić na czeski, by nasza wartość w firmie wzrosła?

3. Użytecznym będzie w końcu taki język, który jest tak rzadki, że znające go osoby są rozchwytywane jak świeże bułeczki. Znamy węgierski, litewski, łotewski, estoński czy hebrajski? Znamy te języki bardzo dobrze? W dużym mieście nie powinno być problemów ze znalezieniem pracy.

No dobrze, a co, jeśli znamy tak rzadko używany język, że do kontaktów handlowych nam się nie przyda? Znamy khmerski, zulu, ujgurski albo język szan? Czy są to języki przydatne? Nie pasują do żadnej kategorii przydatności. Trudno zakładać, że spotkamy gdzieś w Polsce człowieka mówiącego w tagalog, z którym nikt nie może się dogadać i tylko my możemy pomóc.
Czy warto się więc ich uczyć? Moja odpowiedź brzmi następująco: warto, jeśli znamy też inne, bardziej powszechne języki. Może się zdarzyć, że będzie potrzebny akurat człowiek ze znajomością laotańskiego do rozmowy z emigrantami. Może uda nam się kiedyś wyjechać do Indii, gdzie dostaniemy pracę tylko dlatego, że znamy tamilski.
A nawet jeśli nie, to czyż znajomość nietypowego języka nie przyniesie nam ogromnej satysfakcji?

Tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy wpis i wracam do nauki czeskiego :)

niedziela, 18 września 2011

Niedzielne dzielenie

Przyszła w końcu niedziela. Chciałbym każdą niedzielę poświęcać opisowi jakiegoś ciekawego źródła związanego z nauką języków obcych. Może to być ciekawe miejsce w internecie, dobra książka, program radiowy lub telewizyjny itd.

Dziś chciałbym zaproponować rzut okiem na stronę Uz-Translations, na której możemy znaleźć mnóstwo interesujących rzeczy.

Strona funkcjonuje w trzech wersjach językowych: angielskiej, rosyjskiej i uzbeckiej. Różnego rodzaju komentarze i opisy spotykamy w sumie w dwóch pierwszych, użytkownicy jednak starają się korzystać z angielskiego.

Co konkretnie znajdziemy na stronie? Przyjrzyjmy się:


Z lewej strony widzimy języki pogrupowane mniej więcej rodzinami (jest ich więcej niż na rysunku). Do każdego języka mamy odnośniki do kilku sekcji (Materiały edukacyjne, Słowniki, Materiały Audio/Video, Literatura, Audiobooki, Gazety/Czasopisma, Dla dzieci - nie przy każdym języku dostępne są wszystkie te kategorie). Po wybraniu jednej z sekcji otrzymujemy dostęp do ogromnej ilości materiałów. Możemy zapoznać się z opisem, przeczytać uwagi i komentarze użykowników i, jeśli chcemy, ściągnąć dany materiał.

A dostępne są różnego rodzaju kursy, podręczniki, słowniki, filmy, programy multimedialne, gramatyki, materiały szkolne, a w zakładkach Literatura i Audiobooki odnośniki do innych stron z taką właśnie treścią.

Materiały te są w dużej mierze po angielsku i rosyjsku, choć spotyka się i niemieckie, hiszpańskie, francuskie i inne, jest też kilka polskich (poza, rzecz jasna, materiałami do nauki polskiego).

Można też wyszukiwać za pomocą wyszukiwarki lub tagów, choć ten ostatni sposób nie jest za bardzo skuteczny.

Ogromną zaletą tego serwisu jest wielka liczba dostępnych materiałów - oceniam ją na ok. 30000 pozycji (codziennie pojawia się kilkanaście nowych). Znajdziemy tam też mnóstwo materiałów niedostępnych w innych miejscach, dotyczących bardzo "egzotycznych" języków jak na przykład ketyjski.

Zalety?
+ ogromna ilość dostępnych materiałów
+ stale aktualizowane
+ dostęp do materiałów bardzo rzadkich
+ duża i pomocna społeczność użytkowników

Wady?
- konieczna znajomość rosyjskiego lub angielskiego by korzystać ze strony i z dostępnych materiałów (choć dla osób uczących się języków obcych to chyba nie jest wielki problem :) )
- konieczność (bezpłatnego) zarejestrowania się na stronie, jeśli chcemy ściągać materiały
- "zacinanie się" strony, nie zawsze chodzi ona bardzo płynnie
- nieraz nie da się ściągnąć interesujących materiałów; można na szczęście poprosić innych użytkowników o ponowne ich wystawienie

środa, 14 września 2011

Jaki język wybrać na początek?

Ktoś może powiedzieć: chcę się nauczyć języka obcego albo nawet i kilku. Od czego zacząć? Odpowiadając na to i inne pytania zakładam, że czytelnicy tego bloga są rodzimymi użytkownikami języka polskiego, względnie biegle nim władają i że są zainteresowani nauką języków. A odpowiedź brzmi: jeśli nie znasz angielskiego – naucz się go. Jeśli już go znasz, to czy jest jakiś inny język, który cię interesuje? A może fascynuje cię kultura jakiegoś kraju lub obszaru? Takie zainteresowanie to jest jeden z elementów wspomagających uczenie się. Ja osobiście mam o tyle „łatwiej”, że interesują mnie wszystkie języki obce. Więcej szczegółów na ten temat innym razem.

Wróćmy teraz do czegoś innego. Dlaczego angielski stawiam na pierwszym miejscu? Zgodnie z danymi z Wikipedii (nie muszą być one dokładne, ważne, że pokazują pewną ogólną sytuację) dla ok. 328 milionów osób jest to język ojczysty, dodatkowo dla ok. 1,2 – 1,6 miliarda jest to język obcy (drugi ojczysty lub ogólna znajomość), co stawia ten język na 4. miejscu. Inne statystki podają różne dane (nawet 1. miejsce). Wszystko zależy od tego, jak liczyć. Tak czy inaczej, znając angielski mamy dużą szansę, że uda nam się porozumieć.

Są też inne pozytywne aspekty znajomości tego języka (czyli dlaczego warto się go uczyć), np.:

- wiele podręczników do nauki języków obcych jest napisanych po angielsku i aby móc się z nich uczyć, musimy znać angielski w stopniu co najmniej średniozaawansowanym,
- na różnego rodzaju międzynarodowych forach dotyczących nauki języków obcych (choć nie tylko, znajdziemy ciekawe fora na mnóstwo tematów) językiem rozmów jest angielski,
- wiele filmów dostępnych zarówno na małym jak i na dużym ekranie to filmy anglojęzyczne (jak dla mnie niestety, ale to inny temat),
- słownictwo z języka angielskiego przeniknęło do tak wielu języków, że łatwiej jest później uczyć się innych,
- argument dyskusyjny: angielski jest językiem prostym. Moje zdanie brzmi następująco: można szybko opanować podstawowe słownictwo potrzebne do prostej (czy nawet dość swobodnej) konwersacji czy też do oglądania filmów. Często jednak rodzimi użytkownicy tego języka korzystają ze slangu, który sprawia problem nawet osobom zaawansowanym. Sporną rzeczą jest też gramatyka: osoby zaczynające się uczyć z jednej strony zadowolone są z braku deklinacji i koniugacji, z drugiej gubią się w czasach, czasownikach frazalnych (Phrasal Verbs) czy innych podobnych konstrukcjach. Ułatwieniem dla uczącego się jest niewątpliwie zalewająca nas amerykańska kultura i wszechobecność angielskiego.

Podsumowując, angielski to podstawa, na której możemy stawiać kolejne cegiełki, czyli języki. Co wybrać dalej? O tym właśnie następnym razem.

poniedziałek, 12 września 2011

Języki obce - po co?

Dlaczego uczymy się języków obcych?

Odpowiedzi na tak postawione pytanie może być bardzo dużo. Oto niektóre z nich:
- chodzę do szkoły i tam muszę się uczyć,
- rodzice zapisali mnie do szkoły językowej, żebym się lepiej uczył(a),
- w pracy były dotacje na naukę angielskiego, skierowano mnie na naukę,
- bez znajomości języków obcych dziś ciężko sobie radzić, muszę się nauczyć chociaż jednego,
- muszę mieć co wpisać do CV, bez tego nie dostanę pracy.

Takie i podobne odpowiedzi pokazują, co często "motywuje" nas do nauki. Poczucie odgórnie narzuconego obowiązku, konieczność sprostania wymaganiom, poczucie bezradności. W ten sposób wiele nie osiągniemy. Powinna nami kierować nasza wewnętrzna potrzeba - chęć do nauki. Dziecko, które nie chce się uczyć, wyniesie z dodatkowych lekcji angielskiego trochę wiedzy, ale o wiele mniej niż wtedy, gdyby samo chciało się uczyć. By minimalizować takie ryzyko nauczanie dzieci wygląda oczywiście nieco inaczej, nastawione jest bardziej na zabawę, zawiera dużą ilość gier, piosenek, dużo ruchu. Osoba dorosła, nawet jeśli nie ma wyboru i jest zmuszona do nauki, potrafi wpływać na swoją postawę, czyli może sama siebie przekonać, że taka nauka to nie zło konieczne.

Ale czy tak jest naprawdę? Do czego mogą się nam przydać inne języki?

- pracujemy w firmie, która ma kontakty z ludźmi z innych krajów - znamy język, możemy rozmawiać, a jeśli jesteśmy jedyną osobą w firmie znającą dany język, zwykle możemy liczyć na podwyżkę,
- wyjeżdżamy na wakacje, potrafimy przeczytać napisy na ulicach, zapytać o drogę, kupić coś w sklepie - a do tego wszystkiego nie jest potrzebna biegła znajomość języka, wystarczą podstawy,
- mamy znajomych/rodzinę/chłopaka/dziewczynę z innego kraju. Nie znamy ich języka, ale znamy np. angielski? I już nie ma problemu, możemy pogłębiać naszą znajomość,
- lubimy książki, np. Borysa Akunina. Przeczytaliśmy już wszystkie dostępne po polsku i czujemy potrzebę przeczytania kolejnych tomów. Brak polskiego wydania - nie ma problemu, w końcu znamy rosyjski,
- do kina idziemy na film z napisami, ale nawet nie musimy na nie spoglądać, bo wszystko rozumiemy,
- nie boimy się, że źle wypadniemy w towarzystwie, bo nie potrafimy powiedzieć niczego ciekawego,
- jeśli znamy jakiś egzotyczny język, możemy się popisać przed znajomymi - "Wiecie, byłem ostatnio na Islandii i widziałem Eyjafjallajökull. No wiecie, ten wulkan" albo pokazujemy naszą piękną widokówkę z Izraela z napisem תל אביב-יפו i pytamy, czy kiedyś tam byli,
- możemy zaimponować naszej dziewczynie, która uczy się chińskiego i powiedzieć jej pięknie 我不知道你说什么.

Jak widać, znajomość języków obcych może nam przynieść mnóstwo korzyści, a czas poświęcony nauce nie będzie zmarnowany. Aby jednak tak było, trzeba wiedzieć, jak się uczyć. Ale o tym, to już innym razem.

Zaczynamy!

Witam! Hello! Здравствуйте! Добридень! 你好!

Nie jestem poliglotą. Nie jestem też zawodowym językoznawcą. Ukończyłem filologię rosyjsko-ukraińską, studiowałem też (bez ukończenia) na jeszcze kilku kierunkach związanych z językami obcymi. Z zawodu jestem nauczycielem języka rosyjskiego. I jestem z tego naprawdę zadowolony. Języki obce zawsze rozbudzały mój umysł, zmuszały do ciągłych poszukiwań, fascynowały swoją tajemniczością. Przez lata gromadziłem różnego rodzaju podręczniki, do których zaglądałem mniej lub bardziej systematycznie. Odwiedzam wiele profesjonalnych i amatorskich serwisów poświęconych nauce języków. Nie jestem żadnym autorytetem w sprawie uczenia się języków obcych (może z wyjątkiem rosyjskiego), chcę się jednak podzielić doświadczeniem, którego nabyłem w ciągu ostatnich lat.

Ten blog ma też jeszcze co najmniej dwa inne cele. Po pierwsze, chciałbym poznać opinie innych osób zafascynowanych uczeniem się języków obcych, wasze doświadczenia i rady. Po drugie, chcę znaleźć jeszcze jeden sposób, który motywowałby mnie do systematycznej nauki. O tym, jak jest to ważne, poświęcę zresztę pewnie jeszcze niejeden wpis.

Wierzę, że dzięki temu blogowi uda mi się zrobić coś pożytecznego.

Zapraszam do czytania i wejścia wraz ze mną w niesamowity świat języków obcych.